Za krótkie wyłogi

Ale czy ktoś zwrócił na to uwagę?

Tę minisesję darzę sporym sentymentem, bo jedno ze zdjęć znalazło się na czwartej stronie okładki mojej debiutanckiej powieści. Wciąż zwyczajnie je lubię, ale za każdym razem, gdy na nie patrzę, widzę za krótkie wyłogi kołnierzyka koszuli i nie mogę tego odwidzieć. What was seen cannot be unseen. To zwyczajna szmatka z sieciówki z za małym i miękkim kołnierzykiem – niestety obecnie większość takich marek jak H&M, Zara czy Carry wciska nam właśnie takie modele. Średnio nadają się do noszenia z krawatem czy w ogóle marynarką, ale na pewno się sprzedają, bo inaczej nikt nie trzymałby ich w ofercie.

Patrząc na to zdjęcie, zastanawiam się jednak, kto zwraca uwagę na jego główny mankament. To przykład klątwy wiedzy. Ja wiem, że to niefortunne połączenie, ale prawdopodobnie dla wielu panów i większości pań nie ma tu żadnego zgrzytu. Pytanie zatem, czy należy się tym przejmować? Każdy musi sobie na nie odpowiedzieć sam.

I jeszcze jedna ciekawostko-wpadka – jak widać, było chłodno, a ja i tak pomykałem w boat shoes, czyli butach żeglarskich. Nie wynika to z przekonań czy miłości do jachtów. Po prostu są ultrawygodne i póki pogoda na to pozwala, to chętnie je zakładam. Nawet jeśli oznacza to dziwne spojrzenia ze strony przechodniów.

Na zdjęciach robiony z góry zawsze wygląda się lepiej. W ramach możliwości polecam jednak fotografa, a nie selfie sticka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *