Mroczny Rycerz na mankietach

Proud to be a geek.

Co jakiś czas trafiam na komentarze osób (no dobra, facetów, nie róbmy z tego tajemnicy), które trochę boją się koszul, ale nie dlatego, że w nocy miałyby kogoś udusić niczym boa, lecz z zupełnie innego powodu – miałyby być zamachem na ich geekowatość. Dobra, prościej – nie chcą koszul, bo lubią popkulturowe T-shirty, które pozwalają im się wyrażać. No i ok, szanuję to. W końcu jestem totalnym geekiem, który od żony na walentynki dostał figurkę BB-8 w wersji Pop Funko, regularnie czyta komiksy (i nie mam tu na myśli Kaczora Donalda), a swego czasu prowadził audycję radiową o wiele mówiącej nazwie „Schaby Jabby”. Ale spokojnie, porzucenie (choćby na pół etatu) T-shirtów nie ogołoci nikogo z miłości do popkultury.

Geekowskie akcenty naprawdę łatwo wprowadzać nawet do najbardziej poważnych stylizacji. Poszetka, krawat (i spinka do niego), podszewka marynarki – to są idealne miejsce dla naszych (skrywanych?) pasji. Naprawdę, niech nas zobaczą! Proud to be a geek! Sam zdecydowałem się na przepiękne spinki do mankietów w kształcie batarangów i założyłem je na dość oficjalną okazję, a mianowicie własny ślub;)

Wciąż nie mogę się napatrzeć na te spinki. Powinny grzecznie leżeć schowane w szafie, ale mam je wyeksponowane na półce z komiksami. Tylko czekam na okazję, żeby je znowu założyć. Jeśli gdzieś uda się Wam takie dorwać, nie zastanawiajcie się – kupujcie. Moje zostały wykonane na specjalne zamówienie. Także trzeba korzystać z okazji. Chyba że nie jesteście fanami Batmana, ale czy to możliwe? Swoją drogą, postanowiłem napisać o tych spinkach w związku z premierą filmu Lego Batman. Ktoś, kto wymyślił, żeby połączyć Batmana z Lego zasługuje na wszystkie nagrody, łącznie z Noblem i Oscarami.

Skoro już była mowa o ślubnej stylizacji, to muszę ją pokazać. Postawiłem na klasykę – granatowy garnitur, kamizelkę w kratę księcia Walii (żeby podwyższyć formalność stylizacji), lnianą poszetkę i bordową muchę, rzecz jasna wiązaną. W butonierce pojedynczy goździk, a w kwiaciarni o zgrozo chcieli mi wepchnąć jakiś obrzydliwy bukiecik. Cóż, ustalmy jedno – bukieciki są dobre tylko dla panien młodych.

Garnitur: Bytom

Koszula: Bytom

Kamizelka: Poszetka.com

Poszetka: Poszetka.com

Mucha: NeckWearShop.eu

Spinki: Pracownia MB

A na koniec jeszcze jedno zdjęcie, które z modą nie ma nic wspólnego, ale co z tego?:P Kto raz był geekiem, zostanie nim na wieki. Kiedyś pokażę Wam jeszcze moją kolekcję komiksów i hot wheelsów. Swoją drogą, to widoczny poniżej komiks Black Mirror to jedna z lepszych opowieści (pod względem klimatu) o Mrocznym Rycerzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *