Sztruksowy luz

Bordowo-granatowy mezalians

Ta stylizacja sprawiała mi wiele radości – znowu sobie udowodniłem, że nie trzeba się kurczowo trzymać modowych reguł. Prawie każdy element tej stylówki jest ryzykowny, a jednak moim zdaniem całość się broni. Mamy więc bordowe sztruksy, które cieszą raczej złą sławą i kojarzą z powyciąganymi spodniami, najczęściej łączonymi z flanelową koszulą. A propos koszuli, to zdecydowałem się na model bez kołnierzyka, więc to także mało bezpiecznie rozwiązanie – była spora szansa, że będę wyglądał jak kopia Justina Timberlake’a rodem z Aliexpress. Jakby tego było mało na koszuli jest mocny wzór, a marynarka ma paski. A na deser dołożyłem kapelusz w wyrazistym kolorze. To nie może się udać, pomyślałem w pewnym momencie, ale potem spojrzałem w lustro i stwierdziłem – e, fajnie, dobrze się w tym czuję! I to było kluczowe.

Kolejny raz wszystko sprowadza się do tego, czy dobrze czujemy się w danym stroju, czy może jak na firmowej imprezie, na którą wszyscy mieli się przebrać, a tylko my przybyliśmy w lateksowym wdzianku. Jestem przekonany, że dla wielu osób dzisiejsza stylizacja będzie przesadzona i głupio byłoby im tak wyjść na ulicę. Rozumiem to i wcale się nie oburzam. Natomiast pomijając kwestie komfortu psychicznego, trzeba zauważyć, że poszczególne elementy do siebie pasują. Dlaczego?

 

To głównie kwestia kolorów. Niebieski/granatowy jest szalenie uniwersalny i pasuje do wszystkiego – nie bez powodu tak popularne są dżinsy i marynarki w kolorze navy. W moim przypadku koszula jest nieco nietypowa, ale jej kolor już nie. Podobnie jak kolor kapelusza i poszetki. To ten wspólny mianownik. Natomiast sztruksy wyróżniają się tylko fakturą – krój mają slim, a bordowy kolor wcale nie ustępuje uniwersalnością niebieskiemu. Najlepiej komponuje się właśnie z nim, ale także z brązowym – o, cóż za niezwykły przypadek, brązowe są buty i marynarka. Co prawda, to zupełnie inne odcienie, ale nie na tyle odległe, żeby coś się gryzło.

 

W nagłówku napisałem o mezaliansie. Ale czy to na pewno mezalians? Sztruksy są z oczywistych względów mało formalne. Podobnie jak wzorzysta koszula bez kołnierzyka czy lniana marynarka. A we wszystko wmieszał się również pleciony pasek, który na salony raczej się nie wybiera. Niski poziom formalności to kolejny powód, dlaczego stylizacja ma sens. Gdyby w tym zestawie pojawiła się np. wełniana marynarka, wszystko by się posypało, jak domek z kart. Także pamiętajcie o wspólnym mianowniku, ale eksperymentujcie. Moda to w końcu zabawa.

Marynarka: H&M

Spodnie: Mango

Koszula: Mango

Poszetka: EM Men’s Accessories

Kapelusz: Zara

Okulary: H&M

Buty: CCC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *