Podniebny Harry #2

Ludzie emocje na zwierzęcych twarzach

Harry ma na pieńku z połową Hollywood. Powinien przez jakiś czas się nie wychylać, ale trudno to robić, gdy jest się pilotem na planie zdjęciowym, który wykonuje karkołomne akrobacje. Jednak gdyby ograniczył się do roli kaskadera, wszystko mogłoby się udać. Dla niego to za mało. Wystarczy obecność na jednej wystawnej imprezie, by padł ofiarą paparazzi, którzy fotografują go z Clarą Palmer, słynną aktorką, a zdjęcie trafia na pierwsze strony gazet. Przy odrobinie szczęścia można by było to jakoś zatuszować, a Harry zaszyłby na jakiś czas i znowu by mu się upiekło. Problem w tym, że Clara była świadkiem czegoś, co może pokrzyżować plany zbyt wielu osobom. Staje się więc celem, a Harry wraz z nią.

„Podniebny Harry” w drugim tomie utrzymuje przygodowy charakter. Nie ma miejsca na rozwój bohaterów czy przyjrzenie się miejscu akcji (choć jego atmosfera została odwzorowana idealnie za sprawą rysunków i nawiązań do historycznych postaci), ale to po prostu nie ten typ komiksu, a nie kiepski scenariusz. Poza tym cała historia zamyka się w sześćdziesięciu stronach, więc zwyczajnie nie ma miejsca oddech – wszystko podporządkowanej jest akcji. Gdy pojawia się motyw zamachu, to kilka stron później bohaterowie muszą znaleźć się w samym środku akcji. Jedno jest pewne – nie będziecie się nudzić.

Kreska spodoba się nie tylko fanom „Blacksada”, ale ci z pewnością szczególnie ją docenią. Kadry pełne detali, kolory przygaszone, ale kipiące emocjami, a do tego niezwykle ekspresyjne postacie – cały wachlarz ludzkich emocji na zwierzęcych twarzach. Forma sprawia, że prosta historia w moich oczach awansuje poziom wyżej. Do tego podniebnego poziomu jeszcze trochę brakuję, ale seria trafia na listę tych wyczekiwanych.

Polskim wydawcą komiksu jest Egmont

Dodaj komentarz