Mad Max

Postapo ciągle modne

„Mad Max: Fury Road” to dla mnie jeden z najlepszych filmów ostatnich lat. W pełni wykorzystuje możliwości kina jako medium i fantastycznie operuje na poziomie wizualnym. Złośliwi narzekają, że to jeden wielki pościg, a scenariusz miał trzy strony. I dobrze! Dialogi są zbędne, bo to sugestywne obrazy prowadzą nas przez tę historię, naprawdę niczego nie brakuje. Każda minuta filmu pełna jest niesamowitej energii, która mnie wcisnęła w fotel podczas nieco przypadkowego pierwszego seansu.

W związku z uwielbieniem dla tego filmu nie mogłem oczywiście odpuścić powiązanych z nimi POPów. Ostatnio zrealizowałem małą postapokaliptyczną sesję, której wyniki możecie podziwiać poniżej. Warto dodać, że widoczny na zdjęciach Dodge Charger początkowo był lśniącym muscle carem rodem z „Szybkich i wściekłych”. Potem wziąłem się za jego masakrowanie. Myślę, że udało się oddać madmaxowy klimat, a samochód świetnie wzbogacił serię zdjęć.

Przy okazji zachęcać, żeby zajrzeć do mojego ulubionego sklepu z POPami – www.popvinyl.pl Pancerne opakowania, duży wybór i sporo wersji limitowanych. Czego chcieć więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *