Snow Blind

Noir na Alasce

„Od początku chciałem tylko prawdy. I to rozbiło moją rodzinę” – mówi w pewnym momencie Teddy, nastoletni bohater „Snow Blind”. Chociaż komiks jest czarnym kryminałem (aczkolwiek rozgrywającym się w białej scenerii Alaski), to i wątkiem ważniejszym od tego kryminalnego jest szczerość w rodzinie i do czego może doprowadzić jej brak. Ale wróćmy do początku.

Teddy jest sfrustrowany nastolatkiem, który ma problem z nawiązywaniem znajomości, a najchętniej siedzi w swoim pokoju. Nie znosi miejsca, w którymi mieszka – wiecznie mroźnej Alaski, pustkowia zabijającego życie towarzyskie skuteczniej od feerii pryszczy. Teddy’ego dobija to miejsce tym bardziej, że wie, że kiedyś mieszkali na południu Stanów, gdzie nawet nie słyszano o minusowych temperaturach. Jak przystało na nastolatka, Teddy nie potrafi dogadać się z ojcem, którego uważa za rzucającego suchary podstarzałego faceta, nierzadko kończącego imprezy z flaszką w ręce. W ramach buntu Teddy robi ojcu upokarzające zdjęcie, które zaraz roznosi się po sieci. Dociera ono do nieodpowiednich osób – i nie chodzi o znajomych czy klientów. Wkrótce wyjaśnia się, dlaczego rodzina Teddy’ego musiała opuścić Południe…

Ollie Masters w stosunkowo krótkiej formie szybko zbudował dekadencki klimat. Teddy zarówno chce poznać prawdę o przeszłości rodziców, jak i wolałby cofnąć czas i nie zmieniać statusu quo. Jednak nie ma wyboru – musi wyjść ze strefy komfortu, musi zdecydować, czy postąpić zgodnie ze swoim sumieniem czy zrobić to, czego oczekują rodzice. Nadchodzi moment, gdy musi dorosnąć, bo pełnoletność zyskujemy, podejmując samodzielne decyzje, a nie zdmuchując osiemnaście świeczek. „Snow Blind” to w dużej mierze historia z gatunku coming out of age, a nie kryminał, ale dzięki temu sztafażowi noir przekaz jest dużo bardziej subtelny.

„Snow Blind” byłby tylko niezłą historią, gdyby nie rysunki Tyler Jenkinsa, którymi zachwycałem się już przy okazji „Grass Kings”. Efemeryczna kreska plus akwarelowe kolory doskonale współgrają z historią o chłopaku, który zaczyna wszystko kwestionować, a rzeczy, które uznał za pewnik nagle się rozmywają – jak rozcieńczona farba.

Dodaj komentarz