Hobbici w środowisku naturalnym

Las z poziomu stóp

Mam całą Drużynę Pierścienia w wersji POPowej, a hobbitów poza Frodem dotychczas nie prezentowałem. Dlatego podczas ostatniego spaceru z synkiem strzeliłem im kilka fotek. Synek był bardzo zainteresowany tym, co robi tata. A jeszcze bardziej zainteresowani byli przypadkowi biegacze, którzy mijali wózek i mnie prawie, że na kolanach. Wolę nie wiedzieć, co sobie o mnie pomyśleli. Zresztą – czy to ważne? Istotne jest to, że wyszły ciekawe zdjęcia. To jest jednak przewaga fotografii plenerowej – błyskawicznie można znaleźć ciekawą scenerię, nie trzeba wszystkiego robić od zera jak w przypadku dioram.

 

Dodaj komentarz