Pajączek kontratakuje

Spider-Man w 7 smakach

W mojej POPowej kolekcji jest sporo Spider-Manów, ale nigdy ich nie pokazywałem. Czas to zmienić.

Pierwsze zdjęcie, w którym wykorzystałem rekwizyty stworzone dzięki nowej zabawce – drukarce 3D. Nawet ta gitara w tle to rekwizyt. Pewnie teraz już bym tak nie wkładał na jedno zdjęcie tylu elementów, ale kompozycja wciąż się broni.

Rewelacyjny POP, który brat przywiózł mi z Belgii. Tutaj dosłownie wszystko zostało zrobione ręcznie. Często ściany wyświetlam na tle monitora, ale w tym przypadku ceglany mur został wykonany ze styroduru i to dzięki temu prezentuje się tak dobrze. Nie było też problemu z odpowiednim oświetleniem.

Miles Morales po raz drugi – ten POP ma tak świetną, dynamiczną pozę, że aż się prosił, żeby pokazać go w skateboardowym wydaniu. W ogóle cały pomysł na sesję zaczął się od tego, że wydrukowałem deskorolkę i zauważyłem, jak fajnie można ją połączyć z Milesem.

Na tym zdjęciu tablica do kosza jest mocno rozmyta, ale tak naprawdę to ona zajęła mi najwięcej czasu. Sama obręcz wydrukowana, ale tablica to balsa + nóż + papier ścierny + farby. Oldschool. Ale było warto. Plus oczywiście ręcznie malowane deskorolki. A to wziąłem z gry „Marvel’s Spider-Man Miles Morales”.

Tutaj także tło z gry – gdy już ją ukończyłem, zdałem sobie sprawę, że w rewelacyjnie zrealizowanym Nowym Jorku mnóstwo jest autentycznie wyglądających ścian z graffiti, więc zrobiłem kilka screenów, które – jak widać – dobrze sprawdzają się w POPowej fotografii.

W poniższej fotce poszalałem ze scenerią. Czego tam nie ma. Własnoręcznie zrobiona ściana ze styroduru, jakiś maszyna z pomalowanego pistoletu na wodę, wielki zbiornik z opakowania po kleju, a do tego zrobione na drukarce 3D beczki, rury itp. Ściana była trochę za mało do zdjęcia, więc na górze postawiłem scenkę, którą możecie znać np. z tego zdjęcia. A graffiti dodałem w Photoshopie.

Motywem przewodnim tej sesji są deskorolki, więc nawet w przypadku Octo-Spidey’ego nie mogłem odpuścić i uzbroiłem go we wszystkie deski, które dotychczas wydrukowałem.

A na koniec mini making of:

A żeby uniknąć pytań, gdzie dorwać POPy – ja polecam sklep www.popvinyl.pl, z którym współpracuję. Doskonała strona, rozbudowana społeczność, świetne pakowanie. Czego chcieć więcej?

Dodaj komentarz